Cover

Zapach kadzidła

Małgorzata Trębicka

Onverkort 9788727124469
6 uur 10 minuten
Sommige artikelen bevatten affiliate links (gemarkeerd met een sterretje *). Als je op deze links klikt en producten koopt, ontvangen we een kleine commissie zonder extra kosten voor jou. Uw steun helpt ons deze site draaiende te houden en nuttige inhoud te blijven maken. Hartelijk dank voor uw steun!

Van de uitgever

Mroczne sekrety nigdy nie pozwolą o sobie zapomnieć. W galerii sztuki w centrum Londynu spotykają się przypadkiem dwie kobiety. Mila to ambitna bizneswoman i zapalona podróżniczka, która czerpie z życia garściami. Konstancja jest Polką, matką dwójki dzieci i kobietą spełnioną zawodowo. Ktoś mógłby powiedzieć, że do szczęścia nie brakuje im absolutnie niczego – jak bardzo by się pomylił! Kobiety skrywają bowiem bolesne tajemnice. Gdy Konstancja dowiaduje się, że jej matka może mieć związek z serią niewyjaśnionych morderstw, postanawia dotrzeć do prawdy za wszelką cenę. Z pomocą Mili odkryje wkrótce, że słowo 'prawda' bywa zaskakująco wieloznaczne… 'Obudziła się. Zegar na wyświetlaczu telefonu pokazywał 2:34 rano. Poduszka była wilgotna. Włosy mokre od potu i tętno zbyt wysokie jak na osobę, która dopiero wybudziła się ze snu. Znowu koszmar. Znowu ten sam. Nawiedza ją nieustannie od kilku lat, ale za każdym razem różni się szczegółami'.
Van de uitgever
Mroczne sekrety nigdy nie pozwolą o sobie zapomnieć. W galerii sztuki w centrum Londynu spotykają się przypadkiem dwie kobiety. Mila to ambitna bizneswoman i zapalona podróżniczka, która czerpie z życia garściami. Konstancja jest Polką, matką dwójki dzieci i kobietą spełnioną zawodowo. Ktoś mógłby powiedzieć, że do szczęścia nie brakuje im absolutnie niczego – jak bardzo by się pomylił! Kobiety skrywają bowiem bolesne tajemnice. Gdy Konstancja dowiaduje się, że jej matka może mieć związek z serią niewyjaśnionych morderstw, postanawia dotrzeć do prawdy za wszelką cenę. Z pomocą Mili odkryje wkrótce, że słowo 'prawda' bywa zaskakująco wieloznaczne… 'Obudziła się. Zegar na wyświetlaczu telefonu pokazywał 2:34 rano. Poduszka była wilgotna. Włosy mokre od potu i tętno zbyt wysokie jak na osobę, która dopiero wybudziła się ze snu. Znowu koszmar. Znowu ten sam. Nawiedza ją nieustannie od kilku lat, ale za każdym razem różni się szczegółami'.
Publicatiedatum
17-01-2025

SAGA Egmont